Drukuj Email

Steblewo

Powierzchnia: 1 317,3 ha
Ludność: stan istniejący (na 31.12.2011r) 394 mieszkańców
Funkcja jednostki rolniczo-produkcyjna

Sołtys: Mariola Sobania, Steblewo 25, tel. (58) 692 78 80

Sobania Mariola

Rada Sołecka:

  • Chajek Piotr
  • Dwojak Jerzy
  • Dwojak Sławomir
  • Holender Ewelina
  • Magier Jarosław
  • Ziewiec Michał

PLAN ODNOWY SOŁECTWA na lata 2009-2016

Charakterystyka miejscowości:

Wieś charakteryzuje się zwartą zabudową i posiada zabytkowy układ ruralistyczny. Plan przewiduje rozwinięcie istniejącego układu zabudowy oraz rezerwe terenu pod rozwój funkcji z zakresu usług obsługi rolnictwa.

 

Zarys historyczny miejscowości:

Pierwsza wzmianka historyczna o miejscowości Steblewo datowana jest na rok 1305, wymieniona jako darowizna króla Wacława II na rzecz zakonu krzyżackiego. W latach 1308 – 1454 miejscowość w obrębie posiadłości komturii gdańskiej. W 1343 roku Wielki Mistrz Ludolf von Konig nadaje przywilej lokacyjny Henrykowi Wernersdorf. Lata 1454 – 1793 oraz 1807 – 1814 są okresami, w których Steblewo jest własnością miasta Gdańska. Natomiast w latach 1793 – 1807 oraz 1814 – 1919 Steblewo jest własnością skarbu pruskiego. 20 lutego 1456 roku rozegrała się tu jedna z bitew wojny trzynastoletniej. W 1656 roku wieś oblegana i zajęta przez wojska szwedzkie, dowodzone osobiście przez króla Szwecji Karola Gustawa.

 

Zabytki:

Jednym z najbardziej ciekawych zabytków na terenie gminy Suchy Dąb są ruiny kościoła w Steblewie. Świątynia ta do roku 1945 (kiedy to został spalony) był najokazalszą budowlą na Żuławach Gdańskich. Kościół ten wzmiankowany już był w roku 1434 (wezwanie nieznane). W latach od 1584 do 1945 był kościołem ewangelickim z prawem patronatu miasta Gdańska. Na terenie miejscowości Steblewo znajdują się także dwa domy podcieniowe zbudowane w drugiej połowie XVIII wieku.

 

Komentarze (10)

...
Moja rodzina mieszkała w jednym z tych zabytkowych domów - w tym po stronie ruin kościoła. Dom kiedyś był bardziej zadbany. W opowiadaniach mojej mamy o tym jej rodzinnym domu często pojawiają się historie o duchach, diabłach. W domu jest duża sala z wysokim sufitem (jakby taka balowa) - w czasie gdy moi dziadkowie mieszkali w tym domu na ścianach tej sali pojawiały się niezwykłe sylwetki diabłów. Nie pomagało nic zamalowywanie i święcenie przez księdza. Raz zamalowane powracały. Gdy tata poznał mamę często nocował w tym domu. Przychodziło mu zawsze spać w pokoju, w którym nikt inny nie chciał spać. Pewnego dnia w nocy uczuł że coś skoczyło mu na piersi i zaczęło dusić. Zdarzyło się także (nie wiem czy raz czy więcej razy), że ze strychu sypały się pierze, pomimo tego że nie miały prawa - niebyło tam żadnych pierzyn. Oczywiście te historie znam z przekazów ustnych moich rodziców. Nie wiem ile w nich prawdy a ile fantazji. Być może ktoś także zna jakieś niestworzone historie z tamtego rejonu?
Bartek , 29 maj 2009
...
Hmmm, ciekawe rzeczy opowiadasz o tym domu, ale to moja rodzina w nim mieszkała i dokładnie są to opowieści mojej mamy. Mój tata jako kawaler przeżył w tym domu dokładnie to samo....., a to Ty Bartek, witaj bracie. W opowieściach mamy pojawia się jeszcze tajemniczy właściciel ziemski, (taki ówczesny bogacz), który pono zaprzedał duszę diabłu. Mama opowiadała jak pod nieobecnośc tego ziemianina chcieli pójśc na jabłka do jego sadu i byłoby się udało, ale sadu pilnował jakiś wielki, ubrany na czarno jegomośc którego nikt wcześniej we wsi nie widział, a towarzyszył mu potężny pies.
Inną opowieścią jest postac diabła który z zawrotną prędkością (nieosiągalną w tamtych czasach przez pojazdy jeżdżące) poruszał się tuż nad kłosami dojżałego zboża.
W Steblewie jest też takie miejsce przez które nie chcą przejeżdżac konie.
Ponadto jako ciekawostkę dodam, że moja żona chodziła do klasy z dziewczyną ze Steblewa i słyszała od niej również niesamowite historie na temat diabłów, straszenia itp.
Później już w czasie małżeństwa jakoś dię o tym "zgadaliśmy"
Pozdrawiam i można by się w końcu wybra na piknik do znanego z opowieści a przecież tak niedalekiego Steblewa.smilies/cheesy.gif
Jarek , 25 czerwiec 2009
...
Mieszkałam kiegdyś w Steblewie (jakies 17-18 lat wstecz)diabła takiego prawdziwego nie spotałam co prawda ale kiedy zamieszkalam w nowo oddanym do uzytku ślicznym bloczku na końcu wsi z bezkresnym widokiem na pola....bałam się okropnie !Starałam się nigdy nie wyglądać przez okna drugiego pokoju.A tak wogóle to szukam pani Helenki jeśli jeszcze żyje albo innych ludzi , którzy wtedy tam mieszkali i może mnie pamiętają?!
Dorota Rupińska-Kadyszewska , 04 październik 2009
...
Ja niestety nie mieszkałem w Steblewie ani nikt z mojej rodziny ale historię o tym właścicielu ziemskim to słyszeliśmy nawet w Tczewie. Poza tym mogliby odbudować ten stary kościół zamiast stawiać obok nowy.
Darek , 28 grudzień 2009
...
Podobny dom w którym straszy znajduje sie w Długim Polu. Mieszka w nim wiele rodzin, jest to tak zawany "hotelowiec". Pewien lokator całą noc słyszał jakieś dziwne odgłosy a rano zauważył że na jego szybach pojawiły sie dziwne wzory, ktore biedak zmazywał ładnych parę godzin. Działo sie to na dzień przed wigilią świąt Bożego narodzenia. Moją uwagę przykuło rownież zainteresiwanie amerykanskiej armii tym budynkiem. Czego oni tam szukają??? Dwóch braci, moich przyjaciól niestety tam mieszka. Biedacy, jak mi ich szkoda... . Widzę po nich jak to się odbiło na ich psychice. Widzę że takie sytuacje są dośc czeste, skoro dziją się na dwuch wioskach położonych tak blisko siebie.
paulinka , 01 styczeń 2010
...
yhm...musze wam przyznac racje...kiedys odwiedzilam to straszliwe miejsce i spotkalo mnie cos podobnego.. "...pewnego wieczora przejezdzalam tamtedy samochodem i nagle zgasl mi silnik, zadzwonilam po pomoc drogowa, ale powiedzieli, ze wszystko jest z samochodem w najlepszym porzadku i odjechali (pomijajac ze musialam zaplacic za usluge), gdy odjechali samochod ponownie nie chcial mi odpalic wiec postanowilam poszukac jakiegos noclegu u milych mieszczan..goscinni polacy bez problemu zaprosili i ugoscili mnie u siebie w domu... dom co prawda nie wygladal najlepiej ale co tam wazne bym miala gdzie spedzic noc.. spalam w pokoju calkiem odrebnym od reszty nie czulam nic specjalnego nawet najmniejszego dreszczyku emocji.. najgorsza byla noc..obudzil mnie straszny dzwiek wylaniajacy sie zza okna..ujrzalam tam dwie postaci ale jak zapalilam swiatlo to nic niebylo widac.. nie przestraszylo mnie to, lecz pozniejsze cienie na sklepieniu i odglosy lancuchow przygnebily mnie okropnie.. postanowilam w srodku nnocy wymknac sie z tamtad ale w tym samym momencie cos na mnie skozylo i zaczelo mnie strasznioe dusic..chcialam krzyczec i wolac o pomoc lecz nie mialam sily i odebralo mi glos..probowalam odepchnac to 'cos' ale w tej chwili wszystko sie uspokoilo.."
mozecie w to uwierzyc albo nie, ale ja wiem co przezylam kiedys tez sie smialam z takich wydarzen i opowiesci, do poki nie poczulam tego na wlasnej skorze..troche wplynelo mi to na moja psychike i od tamego czasu (pol roku) lecze sie u psychologa..
marianna , 04 styczeń 2010
...
wies steblewo jest ladna ale nie potrzebny w srodku wsi staw pelno komaruw zarosly rzesa i trzcina proponuje niech panstwo soltysowie sobie usiada i troche ich komary pogryza
slawek , 04 wrzesień 2011
...
Staw we wsi jest częscią jej tradycji. Ale należałoby go po prostu oczyścić... I nie czekając aż tzw. władza to zrobi. Bo NIE zrobi tego nikt inny jeśli sami mieszkańcy nie zmobilizują sie do tego. Takie stawy świadczą o tym, że wieś zostałą założona na prawie chełmińskim. I kiedyś takie stawy służyły nie tylko przeciw ogniowym sprawom, ale tez, kiedy hodowano len na Żuławach - w tych stawach ów len zmiękczano... Szkoda, że zaniedbana jest tradycjasmilies/sad.gif bo miejscowść piękna. A tylko czekać aż cenne domy podcieniowe się zawaląsmilies/sad.gif
Żuławianka , 22 listopad 2011
...
Tak to prawda wieś Steblewo ma swój urok, miło jest tu mieszkać a historia samej wsi powoduje że człowiek jest dumny że tu mieszka. Te domy podcieniowe i kościół no i staw może troszkę zaniedbany ale trzeba mu poświęcić więcej czasu, ale niestety większość prac na terenie wsi wykonują zawsze te same osoby i jest to niewielka grupa.Gdy popatrzę na inne wsie w naszej gminie jak mieszkańcy solidaryzują się i potrafią się skrzyknąć i coś dla wsi zrobić to aż mi wstyd za część mieszkańców Steblewa. Bo najlepiej przyjść popatrzyć palcem nie kiwnąć i krytykować innych tak jak pan parę postów wcześniej, jeżeli panu tak to przeszkadza to niech pan sam weźmie się do pomocy a nie przyjść i zadawać pytania ludziom którzy o to dbają typu: a po co to, a na co, a jakie profity z tego no ludzie aż ręce opadają i nóż w kieszeni się otwiera. Cieszy mnie komentarz pani "Żuławianka" bo widzę że rozumie ten ból, ma rację że do władzy nie ma co mieć pretensji najpierw trzeba samemu zadziałać a na pewno znajdzie się ktoś do pomocy. Szkoda tylko że mało osób myśli podobnie i dlatego takie wsie i zabytki jak w Steblewie podupadają bo mało osób się angażuje w życie społeczne wsi i dlatego z wielkim bólem stwierdzam że za parę lat takich unikatowych miejsc nie będziesmilies/sad.gif.
P.S - a żeby komary nie gryzły to trzeba się ruszać smilies/cheesy.gif
mieszkaniec , 04 styczeń 2012
...
steblewo.pl
michal , 04 luty 2012

Napisz Komentarz

mniejszy | większy

busy